Naprawdę jaka jesteś nie wie nikt... Oprócz Ciebie

Kolczyki Muszki z kolekcji Giampiero Alcozera z Florencji
Kolczyki Muszki z kolekcji Giampiero Alcozera z Florencji
Zmiana koloru włosów - niby szczegół, a jednak ... Moja siostra - przez całe życie brunetka - zmieniła pewnego dnia kolor na platynowy blond. Wkrótce okazało się, że to tylko wstęp do kolejnych zmian w jej życiu... Czasami taka „drobnostka” może być iskrą zapalną do małych rewolucji... Potrzeba nam tylko odwagi.

Tylko czemu tak wielu z nas jej brakuje? Na co dzień spotykam się z kobietami, które mają wszystko: urodę, klasę, pieniądze i pozycję. Jednak brakuje im poczucia wolności. Nie mają odwagi wziąć odpowiedzialności za zmiany w swoim życiu. Stąd mój pomysł na bloga i felietony o slow wear. Co to takiego? Stworzyłam to pojęcie, aby określić świadome ubieranie się. Będę pisać o tym jak nosić dodatki, aby pomagały nam w życiu.

Mam mnóstwo dowodów na to, że dodatki mogą wzmocnić nasze poczucie niezależności. Moja przyjaciółka i klientka Lila przez wiele lat bała się nosić odważniejszą biżuterię. Pewnego dnia namówiłam ją na duży pierścień z Florencji ozdobiony „bukietem” onyksów. Pierścień miło grzechotał za każdym poruszeniem dłoni. Na tle bardzo klasycznego looku Lili (zazwyczaj nosi proste garnitury i apaszki w stylu Hermès), pierścień przyciągał uwagę. Podczas wielu spotkań negocjacyjnych w męskim gronie, był świetnym tematem do rozpoczęcia rozmów. Partnerzy biznesowi chwalili dobry styl, jaki prezentują kobiety w biznesie, w tym ich wymagająca negocjatorka.

I o to chodzi. Jeden mocny pierścień lub oryginalna bransoleta wzbogacą Wasz biznesowy look, który – umówmy się – jest często nudny, bo sugerujecie się wytycznymi formalnego dress code i po prostu zapominacie, że nawet w takich okolicznościach możecie wyglądać stylowo. Kupujecie kolejne drogie garnitury, a i tak nie macie się w co ubrać.
Pomyślcie w końcu o sobie i przestańcie oglądać się na otoczenie. Największy błąd i krzywdę, jaką sobie wyrządzamy, to standardowe myślenie i dobieranie dodatków do konkretnej okazji, a także torebki do butów lub biżuterii do sukienki. Zastanawiamy się, co wypada, a co nie. A to droga, która prowadzi donikąd. Często jest to podświadome i silniejsze od nas, ale warto nad tym pracować.

Paradoksalnie wcale nie trzeba wydać wielkich pieniędzy na garderobę, aby mieć swój własny styl. I do tego, aby czuć się młodo, też nie potrzebujemy fortuny! Ale pamiętajcie żelazną zasadę: dodatki, które mają Was „ubrać” lub zmienić Wasz styl, nie mogą być wybierane do konkretnych okazji lub do zestawów w Waszej szafie.

A teraz prosty test: przymierzcie buty w sklepie i stańcie przed lustrem. Jeżeli się uśmiechacie do siebie, to znaczy, że są dla Was. Jeśli nie jesteście pewne, czy pasują do Waszych ubrań, ale strasznie Wam się podobają, to również oznacza, że są dla Was!

Wasza osobowość jest Waszym najlepszym przyjacielem. Kierujcie się emocjami. Nigdy nie miałyście czerwonych butów? Kupcie je! I wcale nie trzeba mieć w szafie inne czerwone rzeczy. Warunek jest jeden: jeśli wieczorem, po zakupach, już w domu, wciąż o nich myślicie – są dla Was.

Nosicie proste kolczyki z cyrkoniami, bo są „praktyczne” i pasują do wszystkiego. A wystarczy się rozejrzeć, by dostrzec ile jest pięknych, delikatnych kolczyków, które wyglądają jak małe dzieła sztuki. Misterne kształty muszek, ananasów lub delikatnych kwiatków dodadzą Wam kobiecości każdego dnia i poczujecie się dzięki temu pozytywnie nastawione do świata.
Jeśli wsłuchacie się w głąb siebie, odkryjecie odwagę, która poprowadzi Was do własnego stylu. Stworzą go dodatki, które będąc odzwierciedleniem Waszej osobowości i nadadzą Waszemu lookowi spójny charakter.

Jedna z moich klientek zaprosiła mnie niedawno na swoje urodziny do uroczego tapas baru. Małgosia, która jeszcze sześć lat temu kupowała u mnie małe kolczyki do biznesowej niebieskiej koszuli, tego wieczoru wyglądała zjawiskowo - jak młoda Sophie Loren! Spod bujnych włosów migotały długie, kryształowe kolczyki, a na przegubie dłoni uwagę zwracała oryginalna bransoleta. Miała na sobie prostą sukienkę bez żadnych zdobień, która jeszcze bardziej wydobyła jej urodę. I nieważne czy była nowa, czy wyciągnięta z szafy. Kryształowe kolczyki, piękne zadbane włosy i przykuwająca wzrok bransoleta sprawiły, że widok Małgosi mam przed oczami do dzisiaj.

Wam również życzę takiej zjawiskowej metamorfozy! Albo po prostu tego, abyście nie bały się być sobą ☺

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...