Dlaczego wolimy minimalizm?

Klasyczna czarna marynarka, mocniejsza bransoleta i dwa naszyjniki w różnych kolorach w odważnym zestawieniu.
Klasyczna czarna marynarka, mocniejsza bransoleta i dwa naszyjniki w różnych kolorach w odważnym zestawieniu.
Dlaczego przez 15 lat kupowałam kostiumy w Max Marze i drobną złotą biżuterię w popularnych salonach jubilerskich? Dziś dalej wiem, że w garderobie liczy się minimalizm. Ale dodatki powinny mieć charakter!

Kolekcję drobnych bransoletek i pierścionków, którą uzbierałam przez te wszystkie „korporacyjne” lata, oddałam cioci.

Niby wszystko szlachetne, z cennych kruszców, ale zupełnie mdłe. Patrząc wstecz, jestem w szoku jak bardzo byłam przewidywalna.

Jeśli chodzi o ubrania, wciąż uwielbiam proste kroje i gładkie tkaniny. Monochromia otwiera przed nami cały wachlarz możliwości w dobieraniu akcesoriów. Nie oznacza to jednak wcale, że nasza biżuteria, buty i torebki mają także być minimalistyczne – wtedy powieje nudą!
Chcecie być kobiece, wyjątkowe, oryginalne – prawda? To czemu nie wyrażacie tego strojem? Wynika to z ograniczeń, które tkwią tylko i wyłącznie w Waszych głowach. Często minimalistyczna garderoba wynika z wygody i tempa życia. Ale minimalizm w dodatkach to już co innego – to brak odwagi i obawa przed założeniem czegoś, co przykuje uwagę.
Dlatego czuję ogromną satysfakcję, gdy widzę uśmiech na twarzy klientki, która po kilku wspólnych spotkaniach zaczyna się otwierać na swoją kobiecość.

I zamiast drobnych kolczyków z niebieskim kryształem (uwielbianych przez polskie dziennikarki telewizyjne), zakładacie na przekór wyrazistą bransoletę do klasycznego garnituru. I co? Okazuje się, że Wasi szefowie nie mają z tym żadnego problemu, a współpracownicy wręcz komplementują look. Staje się to nawet wdzięcznym tematem do przełamania lodów podczas biznesowej rozmowy…

Kolejny błąd często popełniany przez kobiety biznesu (te, które są jeszcze przed metamorfozą;), to noszenie kilku drobnych bransoletek na raz – wszystkie z inne bajki. Efekt? Nitki, skórki, kryształki, które na ręku z pewnością nie wyglądają elegancko. Poza tym wcale nie wyróżniają z tłumu… Nie są też absolutnie wyrazem pokonywania własnych ograniczeń – nie jest to żadna forma buntu.

To jak ten swój własny styl odnaleźć?

Przy minimalistycznej garderobie postawcie na oryginalny, indywidualny styl w dodatkach. Lubicie drobną biżuterię? OK, ale połączcie ją z mocniejszymi kolczykami albo kolorowym naszyjnikiem - nie bójcie się eksperymentować!
Możecie też skupić się na formie, i wybrać w delikatnej biżuterii sopelki, pingwinki czy miodowe pastylki. Taki powrót do dzieciństwa z pewnością wyróżni Was spośród poważnych dorosłych!

Życzę Wam, abyście nie gromadziły tak jak ja przez 15 lat kolejnych drobnych bransoletek i pierścionków, które i tak w końcu oddacie swojej cioci.
Trwa ładowanie komentarzy...